ONICO JW Construction MB Motors PLUS ONICO Dworzec Online ONICO Damons Sportowa Warszawa Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie
ONICO ONICO ONICO MB Motors PLUS PLUS Port Praski FIVB Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie Polonus Damons

24. kolejka PlusLigi: Decydujący etap walki o play-offy

Fot. PressFocus
PlusLiga wkracza w decydujący etap walki o play-offy. Za nami 24. kolejka rozgrywek, w której wszyscy faworyci zgodnie wygrali swoje mecze. Tym samym na szczycie tabeli utrzymał się status quo, choć na dwa spotkania przed końcem rundy zasadniczej wciąż wiele się może zdarzyć.

Jastrzębski Węgiel – Cuprum Lubin 3:0 (25:18, 25:20, 25:17)

Pierwszy mecz 24. kolejki PlusLigi z pewnością żywo interesował wszystkich kibiców… ONICO Warszawa. I to nawet mimo tego, że stołeczni swoje spotkanie grali dopiero dzień później. W czwartek 7 marca na parkiecie pojawiła się bowiem ekipa Jastrzębskiego Węgla, która wciąż goni drużynę Stephane’a Antigi w wyścigu o drugie miejsce w tabeli. Gospodarze mierzyli się z Cuprum Lubin, ale kto z warszawskich kibiców miał nadzieje na niespodziankę, ten dość szybko się rozczarował. Jastrzębianie wygrali swój mecz bardzo łatwo, bo 3:0, a przyjezdni w żadnym z setów nie potrafili zdobyć więcej niż 20 punktów.

PGE Skra Bełchatów – GKS Katowice 3:1 (25:20, 23:25, 25:23, 25:15)

Tego samego dnia w bezpośredniej rywalizacji zmierzyły się dwie ekipy, które cały czas walczą o udział w fazie play-off. PGE Skra Bełchatów w Hali Energia gościła GKS Katowice, a przed 24. kolejką obie te drużyny dzieliły w tabeli zaledwie trzy punkty (na korzyść bełchatowian). Zwycięstwo mogło pozwolić drużynie Roberto Piazzy umocnić się na piątej pozycji gwarantującej start w play-offach i wszystko zaczęło się zgodnie z planem, bo od zwycięstwa gospodarzy w pierwszym secie. „Gieksa” zdołała jednak wyrównać, ale dwie kolejne partie znów należały do PGE Skry, która wygrała cały mecz 3:1 i jest coraz bliżej gwarancji miejsca w pierwszej szóstce tabeli.

Trefl Gdańsk – Aluron Virtu Warta Zawiercie 1:3 (17:25, 25:21, 26:28, 23:25)

W piątek 8 marca także oglądaliśmy dwa spotkania, a pierwszym z nich było starcie Trefla z Aluronem Virtu Wartą. Goście w 23. kolejce dali się przeskoczyć w tabeli PGE Skrze, dlatego tydzień później chcieli zrobić wszystko, by chociaż utrzymać dystans do bełchatowian w wysokości jednego punktu. Pierwszy set zwiastował, że może to być bardzo szybki mecz, bo „Jurajscy Rycerze” wygrali go do 17. Gdańszczanie zdołali wyrównać, ale na więcej nie było ich już stać. W dwóch kolejnych partiach ponownie lepsi okazywali się zawodnicy z Zawiercia, którzy wykorzystali porażki goniących ich drużyn z Katowic i Olsztyna i umocnili się na szóstym miejscu w tabeli.

Indykpol AZS Olsztyn – ONICO Warszawa 1:3 (19:25, 21:25, 25:20, 18:25)

W najbardziej interesującym nas spotkaniu 24. kolejki siatkarze ONICO w Hali Urania mierzyli się z miejscowym Indykpolem AZS-em Olsztyn. W stolicy województwa warmińsko-mazurskiego walczyli nie tylko o zbliżenie się do półfinału play-offów, ale też przełamanie fatalnej passy – na zwycięstwo tam czekali od 2014 roku! Ale w końcu się doczekali. Po dwóch wygranych partiach przyszła drobna dekoncentracja i przegrany set, jednak w tym czwartym, który okazał się ostatnim, potwierdzili swoją dominację. Wygrali całe spotkanie 3:1, a MVP wybrany został Bartosz Kurek, który jednocześnie był najlepiej punktującym zawodnikiem meczu.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Cerrad Czarni Radom 3:1 (25:21, 23:25, 25:23, 25:23)

W sobotę mieliśmy krótką przerwę, ale PlusLiga wróciła już w niedzielę, kiedy to lider – ZAKSA – gościł w Hali Azoty Cerrad Czarnych Radom. Gospodarze, którzy kilka dni wcześniej niespodziewanie przegrali na wyjeździe z Treflem Gdańsk, chcieli się zrehabilitować za porażkę i udało im się to w stu procentach. Co prawda po pierwszych dwóch setach spodziewaliśmy się wyrównanej i wyniszczającej walki o wygraną, ale później podopieczni Andrei Gardiniego zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i pokonali przyjezdnych 3:1.

Chemik Bydgoszcz – Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (20:25, 25:22, 16:25, 15:25)

W ostatnim meczu 24. kolejki walcząca o play-offy Asseco Resovia pojechała do Hali Łuczniczka, by zmierzyć się z Chemikiem Bydgoszcz. Goście byli oczywiście faworytami spotkania i potwierdzili to na boisku. Szczególnie w trzecim i czwartym secie, które wygrywali kolejno do 16 i do 15. Tym samym rzeszowianie po fatalnym początku rozgrywek kontynuują pościg za czołową szóstką. Obecnie zajmują już ósme miejsce w tabeli, a do szóstej Aluron Virtu Warty tracą pięć punktów. Awans do ćwierćfinału wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania, ale wcale nie jest niemożliwy.

Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:27, 25:27, 25:18, 25:22, 11:15)

Choć 24. kolejka zakończyła się meczem Chemika z Asseco Resovią, to w poniedziałek oglądaliśmy jeszcze jeden mecz - najciekawszy ze wszystkich, które odbyły się w ostatnich dniach na parkietach PlusLigi. W zaległym spotkaniu 16. serii spotkań Trefl podejmował u siebie PGE Skrę, a kibice mogli podziwiać znakomite, pięciosetowe widowisko. Ostatecznie górą okazali się przyjezdni, którzy co ciekawe z sześciu ostatnich ligowych meczów aż cztery wygrywali po tie-breakach!

W ścisłej czołówce tabeli nie zaszły żadne zmiany. Liderem nieustannie jest ZAKSA z przewagą pięciu punktów nad ONICO, z kolei stołeczni mają cztery „oczka” zapasu nad trzecim Jastrzębskim Węglem. Dalej w klasyfikacji są kolejno ekipy z Radomia, Bełchatowa i Zawiercia, ale różnice między nimi są minimalne. W grze o play-offy wciąż pozostają GKS i Asseco Resovia, choć awans do szóstki będzie dla nich dużym wyzwaniem. Trzy ostatnie pozycje niezmiennie zajmują Chemik, Cuprum i MKS Będzin.