ONICO JW Construction MB Motors PLUS ONICO Dworzec Online ONICO Damons Sportowa Warszawa Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie
ONICO ONICO ONICO MB Motors PLUS PLUS Port Praski FIVB Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie Polonus Damons

Antiga, Kowalczyk i Vernon-Evans o półfinale Pucharu Polski

– Musimy docenić klasę przeciwnika, bo grali od nas zdecydowanie lepiej. My może nie pokazaliśmy pełni sił i wszystkiego, co sobie zaplanowaliśmy, ale naprawdę daliśmy dzisiaj z siebie wszystko – powiedział po przegranym meczu półfinałowym Pucharu Polski, Jakub Kowalczyk. – O presji nie było mowy, bo nie byliśmy faworytem tego spotkania. Może sami narzuciliśmy sobie za duże oczekiwania, jeśli w ogóle można o czymś takim mówić. Bardzo chcieliśmy wygrać, ale w pierwszych setach nie zagraliśmy najlepiej. W trzeciej partii postawiliśmy już swoje warunki i przegraliśmy na przewagi. Tak jak powiedziałem, nie graliśmy źle, nasz rywal był jednak zdecydowanie lepszy – powiedział Kowalczyk, który w sobotnim meczu wystąpił w podstawowej szóstce. – Jesteśmy świeżo skonstruowaną drużyną, a to był nasz pierwszy wielki turniej. Uważam, że nie wypadł ani najlepiej, ani najgorzej. Teraz skupiamy się na lidze. Jesteśmy tam niezwyciężeni od 9 spotkań, więc mam nadzieję, że będziemy kontynuować tę dobrą passę. Nie ma co rozdzierać szat, było nieźle. Dziękujemy Wrocławiowi i zabieramy się znowu do pracy – podsumował środkowy. Mecz z PGE Skrą Bełchatów skomentował także szkoleniowiec ONICO, Stephane Antiga: – Słabo zagraliśmy w pierwszym i drugim secie. W ostatniej partii mieliśmy sporą okazję na odwrócenie losów tego spotkania, ale z niej nie skorzystaliśmy. W takim meczu okazje trzeba wykorzystywać od razu, bo inaczej nie ma mowy o zwycięstwie. Mieliśmy problem z zagrywką, a ten element naszym rywalom wychodził znakomicie. Występ w Final Four Pucharu Polski to dla nas bardzo ważne doświadczenie. Chyba byliśmy zestresowani takim turniejem, co przełożyło się niestety na wynik. Mam nadzieję, że dzięki temu w przyszłości będziemy potrafili grać w ważnych meczach lepiej. W podobnym tonie wypowiadał się młody atakujący stołecznej drużyny, Sharone Vernon-Evans: – W tym meczu powinniśmy bardziej zaryzykować, a niestety tego nie zrobiliśmy. Byliśmy bardzo zaangażowani, wiele serca włożyliśmy w przygotowania do tego turnieju, jednak zabrakło odrobiny szaleństwa i więcej odwagi. Jestem jednak dumny z całej drużyny, bo dostanie się do fazy finałowej jest dla nas sporym sukcesem. Ten mecz będzie dla nas ważną lekcją. Jestem przekonany, że nie załamiemy się po tym spotkaniu, lecz wrócimy do treningów jeszcze bardziej zmotywowani – powiedział Kanadyjczyk. – Przyjechaliśmy tutaj z nastawieniem, że nie możemy przegrać. Każdy z nas miał świadomość, że są tylko dwie opcje ― granie w finale albo powrót do domu. To był dla nas wielki moment, dlatego chcieliśmy dać z siebie wszystko. Andrzej znakomicie spisywał się w roli kapitana, ciągle zagrzewał nas do dalszej walki i podnosił na duchu. Wierzę, że ten mecz pomoże nam w przyszłości, np. w fazie play-off – dodał Vernon-Evans. Fot. PressFocus