Bartosz Kwolek: „Jeszcze nie zadomowiłem się w szóstce”

Bartosz Kwolek w ostatnich kolejkach PlusLigi był wyróżniającym się zawodnikiem ONICO AZS Politechniki Warszawskiej. Młody przyjmujący nie przestraszył się nawet wielkich nazwisk rywali z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i w spotkaniu przeciwko mistrzowi Polski imponował formą. Choć ONICO AZS Politechnika nie urwała ZAKSIE nawet seta, trener Jakub Bednaruk miał powody do zadowolenia. Jednym z nich była dobra gra Kwolka, co może napawać optymizmem przed kolejnymi ważnymi ligowymi potyczkami. Co myśli o tym mistrz Europy juniorów? Czy zadomowił się on już w wyjściowym składzie drużyny Inżynierów? Jak grało mu się przy wypełnionym Torwarze? Dowiecie się tego z wywiadu Adriana Komorowskiego. Adrian Komorowski: Na meczu z ZAKSĄ wyszliście bojowo nastawieni, ale dostaliście lekcję siatkówki. Mistrz Polski jest aż tak mocny? Bartosz Kwolek: ZAKSA jest bardzo mocna. Wyszliśmy na boisko, podjęliśmy walkę, ale odbiliśmy się od ściany. W pierwszym secie dostaliśmy lanie, ale w drugiej i trzeciej partii biliśmy się jak równy z równym. Pokazaliśmy sportowy charakter, na tak silnego rywala jednak było to za mało. Choć przegraliśmy, jesteśmy zadowoleni z naszej postawy. Już od kilku meczów prezentujemy bowiem radosną siatkówkę. Chcemy tak grać do końca sezonu. Przeciwko ZAKSIE nie zagrał Paweł Zagumny. Jak bardzo była dla Was odczuwalna jego absencja? Janek Firlej spisał się bardzo dobrze, braku Pawła nie było więc widać. Kiedy Guma jest na boisku, każdy z nas czuje się dużo pewniej - to oczywiste. Jestem jednak przekonany, że przy grze z Jankiem ta pewność przyjdzie już niebawem. Musimy się zgrać i dotrzeć. Każdy kolejny trening i mecz będą działać na naszą korzyść. W ostatnich meczach byłeś pewnym punktem ONICO AZS Politechniki Warszawskiej. Twoja forma rośnie? Czuję się bardzo dobrze. Trener Jakub Bednaruk postawił na mnie, staram się więc nie zawieść jego zaufania i gram najlepiej jak tylko mogę. Mam nadzieję, że w szóstce będę pojawiał się jak najczęściej, ale na pewno nie mogę powiedzieć, że się w niej zadomowiłem. [caption id="attachment_20082" align="aligncenter" width="600"]Bartosz Kwolek w ostatnich meczach ligowych imponuje formą. Czy poprowadzi ONICO AZS Politechnikę Warszawską do zwycięstwa w starciu z GKS-em Katowice?
Bartosz Kwolek w ostatnich meczach ligowych imponuje formą. Czy poprowadzi ONICO AZS Politechnikę Warszawską do zwycięstwa w starciu z GKS-em Katowice?
[/caption] Pierwszy raz miałeś okazję grać przy wypełnionym Torwarze. Podobało Ci się? Oczywiście! To było rewelacyjne. Przy takiej liczbie kibiców wszystkim nam grało się doskonale. Hala stała się dużo mniejsza; aż nas nosiło. Kiedy ponad cztery tysiące par rąk klaskało, rosły nam skrzydła i graliśmy z mistrzem Polski jak z równorzędnym rywalem. Żałuję, że nie urwaliśmy ZAKSIE chociaż seta, bo kibice, którzy przyszli na Torwar i tak głośno nas dopingowali, zasługiwali na jeszcze większą dawkę emocji. Mimo to myślę, że nie zawiedliśmy ich oczekiwań. Jesteś bardzo młodym siatkarzem, tymczasem po drugiej stronie siatki stały prawdziwe gwiazdy. Wzorujesz się na którejś z nich? Mam swoje wzorce, ale akurat w ZAKSIE nie gra żaden z nich. Nie chcę jednak umniejszać zawodnikom tej ekipy, bo są świetni. Młodym siatkarzom imponować może choćby grający na mojej pozycji Belg Sam Deroo. ZAKSA w bieżący sezonie prezentuje kapitalną siatkówkę. Ma moc. Życzę jej, żeby zaszła jak najdalej w Lidze Mistrzów. Przed Wami mecz z beniaminkiem PlusLigi – GKS-em Katowice. Czego po tym spotkaniu mogą spodziewać się kibice? Zwycięstwa (uśmiech). GKS to rywal na naszym poziomie. Jeżeli w Katowicach zagramy tak, jak w drugim i trzecim secie przeciwko ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, do Warszawy wrócimy z dobrym rezultatem. W tabeli PlusLigi zajmujemy niższą pozycję niż nasz najbliższy rywal, ale nie przejmujemy się tym. W meczach, w których ulegaliśmy rywalom, walczyliśmy i graliśmy nieźle. Do szczęścia brakowało nam dwóch, może trzech wygranych piłek. Zawsze jednak pokazywaliśmy sportową złość. Teraz równie ambitnie, ale z lepszymi wynikami chcemy grać aż do końca sezonu 2016/2017. Dziękuję za rozmowę.   Rozmawiał Adrian Komorowski. Fot. Tomasz Admaszek, www.azspw.com.