Bartosz Kwolek: „Nasza siła to zgranie i atmosfera”

Bartosz Kwolek przygotowania do nowego sezonu z ONICO Warszawa rozpocznie jako mistrz świata juniorów. Młody przyjmujący podczas zmagań o medale był liderem polskiej reprezentacji. – Czas na sukcesy z klubem – powiedział. W udzielonym nam wywiadzie Bartosz Kwolek podsumował rozegrany w Czechach turniej, odniósł się do powołania do seniorskiej reprezentacji Polski i skomentował ruchy transferowe ONICO Warszawa. Zachęcamy do lektury. Adrian Komorowski: Od Waszego wielkiego sukcesu minęło już kilka dni. Dotarło do Was, co zrobiliście? Bartosz Kwolek: Emocje powoli opadają. Bardzo się cieszymy, że potrafiliśmy trzy lata wspólnej pracy zakończyć mistrzostwem świata, i to w takim stylu. Wygrać wszystkie mecze – to duża sztuka. Udało nam się to, co pokazuje, że byliśmy naprawdę fajną grupą. Osobiście żałuję, że to już koniec młodzieżówki. Wygraliście czterdzieści osiem meczów z rzędu i nie zaznaliście smaku porażki. W czym tkwiła Wasza siła? Byliśmy bardzo zgraną grupą, która przez trzy lata grała praktycznie w stałym składzie. Dogadywaliśmy się doskonale nie tylko na boisku, ale i poza nim. To był właśnie nasz klucz do sukcesu. Które mecze były dla Was najtrudniejsze? Myślę, że decydujące okazały się mecze z Iranem i Brazylią. Były to prawdziwe batalie, w których szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, a raz na drugą stronę. Jednak doświadczenie i ogranie, które dał nam rok w PlusLidze, zaprocentowało i w końcówkach to my byliśmy górą. Liczyłeś po cichu na statuetkę MVP? Rozegrałeś świetny turniej i byłeś liderem reprezentacji Polski. Nie mam parcia na statuetki (śmiech). Kochan (Jakub Kochanowski – przyp. aut.) zasłużył na tytuł MVP, bo był w turnieju w Czechach naszą ostoją. Grał bardzo dobrze. Cieszę się, że statuetka dla najlepszego gracza mistrzostw została w naszej drużynie. Trudno Wam się było rozstać? Turniej w Czechach był ostatnim dla tej drużyny. Jak już mówiłem, bardzo się ze sobą zżyliśmy. Żałuję, że to koniec tej drużyny. Tak zgrana grupa już się pewnie w moim życiu nie przydarzy. Jesteś rozchwytywany. Dostałeś powołania do kadry U23 i seniorskiej reprezentacji. Znajdziesz czas na wakacje? Szczerze mówiąc… nie wiem (uśmiech). Dostałem powołanie do reprezentacji U23, ale nie pojechałem na zgrupowanie. Zdecydowałem, że w tym czasie najpierw odpocznę i wyleczę kontuzję kolan, a następnie będę przygotowywał się do sezonu ligowego z ONICO Warszawa. Bardzo miła wiadomość o powołaniu do szerokiej kadry seniorów na mistrzostwa Europy skomplikowała jednak moje wakacyjne plany. Mam być cały czas w gotowości do treningów z drużyną trenera Ferdinando De Giorgiego. Na razie więc nigdzie nie wyjeżdżam. Na pewno byłeś na bieżąco z tym, co działo się w Twoim klubie. Jesteś zaskoczony ruchami transferowymi? Bardzo się cieszę, że Warszawa doczekała się wreszcie zespołu, który będzie walczyć o wyższe cele niż w ostatnich latach. To ważne dla klubu, dla kibiców, ale też i dla mnie. Mamy w składzie kilku klasowych zawodników, którzy mogą stać się z marszu gwiazdami PlusLigi, treningi będą więc na zdecydowanie wyższym poziomie.   Fot. FIVB