Były siatkarz liczy na pomoc kibiców. Potrzebna krew

Wojciech Wesołowski, były siatkarz Chemika Bydgoszcz, potrzebuje pomocy kibiców siatkówki. W stanie ciężkim trafił do szpitala, gdzie walczy z zespołem Guillaina-Barrégo. Uratować go może krew dawców. O chorobie i zbiórce krwi poinformowała na Facebooku żona byłego atakującego z Bydgoszczy - Aleksandra Achler-Wesołowska. „Pilnie potrzebuję KRWI dla mojego męża Wojtka Wesołowskiego, który jest bardzo ciężko chory. Wiem, że trudno Wam uwierzyć, że ten okaz zdrowia mógł tak zachorować. Ciężko mi pisać o tym, ale w ciągu 3 dni choroba sparaliżowała całe jego ciało i poraziła mięśnie oddechowe, ma więc podłączony respirator. Jego krew jest zakażona, dlatego ma przetaczaną od innych dawców. Ma Grupę O RH- i jest to krew którą można pobrać każdemu i każdą można podać Wojtkowi, który często oddawał swoją, a teraz on potrzebuje takiej pomocy. BARDZO WAS PROSZĘ: jeśli możecie podjechać do Bydgoszczy na ul. Markwarta do punktu krwiodawstwa i oddać krew, a najlepiej osocze, to będę Wam bardzo wdzięczna. Jeśli jesteście z innych miejscowości, to w najbliższym punkcie krwiodawstwa powiedzcie, że oddajcie krew dla Wojtka i żeby przesłali ją do Bydgoszczy na ul. Markwarta bo stamtąd przewożą ją do szpitala Wojtkowi. DZIĘKUJEMY” - zaapelowała. Osoby chcące pomóc Wojciechowi Wesołowskiemu mogą zgłosić się do punktu krwiodawstwa przy ulicy Markwarta 8 w Bydgoszczy w poniedziałki, wtorki, środy i piątki w godz. 7.30 - 15.30, w czwartki w godz. 7.30 - 17.30 oraz w soboty w godz. 8.00 - 12.00. Kibice z innych miast mogą zaś udać się do najbliższego punktu krwiodawstwa i oddać krew z informacją o biorcy: Wojciech Wesołowski, Szpital Uniwersytecki nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza, ul. Marii Skłodowskiej-Curie 9, 85-094 Bydgoszcz.   Fot. Tomasz Adamaszek, www.onicowarszawa.pl