ONICO JW Construction MB Motors PLUS ONICO Dworzec Online ONICO Damons Sportowa Warszawa Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie
ONICO ONICO ONICO MB Motors PLUS PLUS Port Praski FIVB Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie Polonus Damons

Gjorgiew i Brizard o wygranej z ZAKSĄ

To był niesamowity mecz! Kontynuujemy naszą serię zwycięstw. Niektórzy mogli się obawiać, że trzynastka będzie pechowa, jednak dla mnie liczba ta jest bardzo szczęśliwa, co potwierdził dzisiejszy mecz – powiedział po meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle MVP spotkania, Nikola Gjorgiew. – Pierwsze dwa sety zagraliśmy znakomicie. Kolejne dwa będziemy musieli jeszcze przeanalizować, ale problemem mogło być to, że za szybko uwierzyliśmy w zwycięstwo. Przed meczem napisałem na Instagramie, że mecz z ZAKSĄ będzie dla nas testem, czy jesteśmy w stanie wygrywać z największymi i czy mamy jakiekolwiek limity. Nie chcę, aby nasz zespół jakkolwiek się ograniczał, nie chcę, żebyśmy zastanawiali się, jakie miejsce jest w naszym zasięgu. Chcę, abyśmy uwolnili umysły, bo tylko wtedy możemy robić wielkie rzeczy. Po tym meczu najbardziej cieszy mnie fakt, że drużyna wreszcie zrozumiała, że mimo problemów stać nas na bardzo dużo, i że w pełni zasługujemy na miano wicelidera rozgrywek – powiedział macedoński atakujący. – W przerwie po czwartym secie powiedzieliśmy sobie, że jesteśmy we własnej hali, musimy bronić własnego boiska i pokazać siłę przed warszawską publicznością. Bardziej od tej statuetki MVP cieszy mnie to, że pokazaliśmy niesamowitą siłę mentalną, dzięki której pokonaliśmy mistrzów Polski – zakończył Gjorgiew. Mecz z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle podsumował także rozgrywający ONICO Warszawa, Antoine Brizard. – To był szalony mecz. Mamy sporo problemów, bo w drużynie pojawił się kontuzje, w związku z czym zmieniły się również nasze treningi. Mimo to daliśmy z siebie wszystko, zostawiliśmy serce na parkiecie i naprawdę cieszyliśmy się z gry. Po dwóch przegranych setach zachowaliśmy koncentrację i powróciliśmy do gry z początku spotkania. Jestem bardzo zadowolony z postawy naszej drużyny, bo w tych okolicznościach nikt nie stawiał nas w roli faworytów. fot. Jakub Ćmil