Jaglarski: Od zawsze marzyłem o grze w stołecznych barwach

Jaglarski: Od zawsze marzyłem o grze w stołecznych barwach

Po dwóch sezonach do warszawskiego klubu powraca libero, Dominik Jaglarski. Z naszym zawodnikiem porozmawialiśmy o marzeniu o grze w Warszawie, szybkim awansie do PlusLigi oraz powrocie w rodzinne strony. Zapraszamy do lektury!

Katarzyna Owczarek: Witamy w ONICO Warszawa! Po dwóch latach wracasz do stołecznego klubu. Cieszysz się, że znowu zagrasz w Warszawie?

Dominik Jaglarski: Oczywiście! Od zawsze marzyłem o grze w barwach stołecznego klubu, dlatego bardzo cieszę się z powrotu do Warszawy. Kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z siatkówką, to po głowie krążyła mi myśl, że fajnie byłoby spędzić w Warszawie kilka sezonów, a może i nawet całą karierę, jeśli byłoby to możliwe. Z niecierpliwością wyczekuję więc nadchodzącego sezonu PlusLigi i nowych wyzwań w barwach ONICO.

Gra w Warszawie nie jest Ci obca, jednak przez te dwa lata z stołecznym klubie zaszło wiele zmian. Obecność nowego trenera, Stephane Antigi, również miała wpływ na Twoją decyzję?

Przed dwoma laty, za czasów trenera Bednaruka, niestety nie miałem okazji do zaprezentowania się na boisku. Mam nadzieję, że w tym sezonie się to zmieni i otrzymam swoje szanse na walkę na parkiecie. Jeśli chodzi o nowego trenera to, oczywiście, jego obecność miała ogromny wpływ na moją decyzję. Sądzę, że pod skrzydłami trenera Antigi każdy zawodnik może zrobić niebywały postęp. To niegdyś znakomity zawodnik, a dziś utytułowany trener, więc jestem bardzo podekscytowany.

W jednym z wywiadów przyznałeś, że dwa lata temu byłeś wrzucony na głęboką wodę. Teraz, po występach w plusligowym BBTS-ie, czujesz, że jesteś na zupełnie innym etapie i stać Cię na dużo więcej?

Od odejścia z Warszawy minęły dwa lata. Uważam, że przez ten czas polepszyły się moje umiejętności i czuję się pewniej na boisku. Sądzę, że dorosłem do tego, aby grać w PlusLidze, co – mam nadzieję – udowodniłem pod koniec ubiegłego sezonu.

No właśnie, w PlusLidze pojawiłeś się trochę przez przypadek – w grudniu zastąpiłeś kontuzjowanego Kajetana Marka. Przez te pięć miesięcy znakomicie wykorzystałeś swoją szansę i pod koniec sezonu występowałeś już w podstawowym składzie BBTS-u. Czujesz, że bardzo rozwinąłeś się przez ten czas?

Bardzo dużo dały mi treningi i same mecze w PlusLidze. Wzmocniłem się przede wszystkim od strony mentalnej, zdecydowanie bardziej uwierzyłem w siebie. Zawodnik w moim wieku potrzebuje jak najwięcej treningu, a tak właśnie wygląda praca w PlusLidze. Jednostek treningowych jest dużo, dzięki czemu łatwiej o rozwój w wielu elementach. W pierwszej drużynie BBTS-u znalazłem się trochę przez przypadek, ale mam nadzieję, że udowodniłem słuszność tego transferu. Na początku sezonu grałem w drugiej lidze, a na koniec rozgrywałem spotkania z największymi klubami najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

W ONICO Warszawa będziesz musiał rywalizować z bardzo doświadczonym Damianem Wojtaszkiem. Jak w tym starciu oceniasz swoje możliwości?

Damian Wojtaszek ma za sobą wiele sezonów w PlusLidze, jest jednym z najlepszych na naszej pozycji. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym treningiem pod okiem trenera Antigi ja również będę rozwijał swoje umiejętności. Liczę, że pomoże mi również młodość. Na pewno nie składam broni, bo występ w podstawowej szóstce to cel dla każdego zawodnika, ale dla mnie najważniejszym celem jest siatkarski rozwój.

Pochodzisz z Nasielska, czyli okolic Warszawy. Cieszysz się z powrotu w rodzinne strony?

Oczywiście, kto by się nie cieszył (śmiech)! To ogromna różnica mieszkać sześćdziesiąt kilometrów od domu, a nie czterysta dwadzieścia, jak miało to miejsce za czasów gry w BBTS-ie Bielsko-Biała. Odległość od domu miała więc też ogromny wpływ na decyzję o transferze do stolicy.

W Bielsku-Białej studiowałeś zarządzanie. Zamierzasz kontynuować studia w Warszawie?

Pewnie! Chcę przenieść się tutaj na drugi rok studiów i kontynuować naukę. Bardzo chcę ukończyć licencjat i mam nadzieję, że mi się to uda.

Trzymamy kciuki!