Jakub Bednaruk: „Chcemy znów zwyciężać i uszczęśliwiać kibiców”

ONICO AZS Politechnika Warszawska po jedenastu kolejkach zajmuje w tabeli PlusLigi dwunaste miejsce. Siatkarze Jakuba Bednaruka cały czas pracują jednak na najwyższych obrotach i pragną wrócić na zwycięską drogę. - Chcemy znów uszczęśliwiać kibiców - zapowiedział szkoleniowiec. Jakub Bednaruk w udzielonym nam wywiadzie opowiedział o atmosferze, jaka panuje w drużynie Inżynierów, zdiagnozował przyczyny ostatnich porażek i wskazał najsilniejsze punkty najbliższego rywala - MKS-u Będzin. Nie zapomniał także o pochwałach dla fanów, którzy są z jego drużyną na dobre i złe. Zachęcamy do lektury. Adrian Komorowski: Jak na razie ONICO AZS Politechnice Warszawskiej w PlusLidze nie idzie tak, jak wszyscy by chcieli. Jaki nastrój panuje w drużynie? Jakub Bednaruk: Po zwycięstwach nastrój byłby znacznie lepszy. Na razie siedzi w nas przegrana w Radomiu, bo bardzo chcieliśmy przywieźć stamtąd trzy punkty. Daliśmy z siebie maksimum – to ważne w kontekście kolejnych ligowych potyczek. A o rewanż postaramy się za kilka miesięcy w hali COS Torwar. Teraz musimy skupić się na poprawieniu poziomu naszej gry. Musimy szybko się pozbierać, bo przyjeżdża do nas MKS Będzin, który wygrał dwa ostatnie mecze i jest na fali. Nam z kolei brakuje punktów. Listopad był miesiącem, w którym ani razu nie graliśmy u siebie, a na wyjeździe wygraliśmy tylko jeden z pięciu meczów. Nie punktujemy tak, jak byśmy chcieli, ale cały czas pracujemy na najwyższych obrotach. Chcemy znów zwyciężać i uszczęśliwiać kibiców. Zdiagnozowaliście już przyczyny wspomnianych przegranych? W każdym z przegranych meczów brakowało czegoś innego. W pewnym momencie, kiedy część chłopaków straciła formę, zmiennicy złapali kontuzje. Może po meczu z AZS-em Częstochowa za ostro wstrząsnęliśmy tym zespołem? Może trzeba było szybko o tym zapomnieć, a my rozdrapywaliśmy rany? Może miało to konsekwencje w następnych ligowych kolejkach, kiedy za bardzo myśleliśmy o zmazaniu plamy, a nie o zabawie siatkówką? Sam nie wiem. Szukam różnych przyczyn. Codziennie siedzę i szukam błędów. Myślę, co trzeba naprawić. [caption id="attachment_20001" align="aligncenter" width="600"]Fot. www.azspw.com
Trener Jakub Bednaruk chce, żeby ONICO AZS Politechnika Warszawska jak najszybciej wróciła na zwycięską drogę (fot. www.azspw.com)
[/caption] Nie wygrywaliście, ale Wasza gra wcale nie wyglądała źle. Poza meczem z ekipą z Częstochowy graliśmy naprawdę niezłą siatkówkę. W Lubinie i w Gdańsku wypadliśmy nie najgorzej, ale nie przywieźliśmy stamtąd nawet punktu. Paradoksalnie najlepszy mecz rozegraliśmy w Bełchatowie, gdzie przegraliśmy 0-3. Po zejściu z boiska mogliśmy być dumni z naszej postawy. Nie powinniśmy jednak wracać do tych spotkań. Nie możemy myśleć, że mamy na koncie za mało punktów. W następnych spotkaniach musimy wyjść na parkiet, bawić się siatkówką i cieszyć grą. Jeśli uda nam się to zrobić, to punkty same przyjdą. W każdym poprzednim sezonie, odkąd jestem trenerem w Politechnice, drużyna miała zadyszkę, ale sezon kończyła na dobrym miejscu. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Nie ominęły Was kontuzje. Maciej Olenderek i Paweł Mikołajczak wracają już jednak do dobrej dyspozycji. Teraz będzie z górki? Niestety nie. Największe problemy zaczęły się właśnie dopiero teraz. Złapaliśmy jelitówkę – część chłopaków wymiotuje i nie może trenować. Do tego Samik dostał zapalenia oka, w zespole mamy więc mały szpital. W ostatnich dniach na zajęciach nie mogliśmy nawet ustawić dwóch szóstek, a na boisko musiał wchodzić drugi trener – Marcin Kocik. Ale tak to bywa w sporcie. Czasami, kiedy wiatr wieje mocno w oczy, wyniki są lepsze niż w czasie, w którym na treningach wszystko wygląda perfekcyjnie. Często się zdarza, że zespoły z problemami grają lepiej. Mam nadzieję, że obecna sytuacja zahartuje nas i będziemy mocniejsi. Czeka Was ważny sprawdzian. W sobotę 3 grudnia w hali COS Torwar zagracie z MKS-em Będzin, który w sezonie 2016/2017 radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Ekipa z Będzina gra niezłą siatkówkę. Jej działacze dokonali dwóch bardzo udanych transferów. Mam na myśli przyjmującego Nathana Robertsa i atakującego Rafael Rodriguesa de Araújo. We znaki może dać się nam zwłaszcza ten drugi. To dobry zawodnik, jeden z ciekawszych prawoskrzydłowych w lidze. Ciągnie grę zespołu, który wygrywa wszystkie mecze, które ma wygrywać. A nam tego brakuje. [caption id="attachment_19005" align="aligncenter" width="600"]Fot. Tomasz Adamaszek, www.azspw.com
- Życzę sobie, że mecz ONICO AZS Politechniki Warszawskiej z MKS-em Będzin był walką na śmierć i życie - zapowiada trener Jakub Bednaruk (fot. Tomasz Adamaszek, www.azspw.com)
[/caption] Zapowiada się więc zażarta walka? Życzę sobie, żeby była to walka na śmierć i życie. Brakuje nam punktów. Wszyscy wiedzą, że krwawimy i chcą nas ugryźć. My zamierzamy jednak podnieść się i wrócić na zwycięską drogę. Nie możemy jednak za bardzo się spinać. Nie możemy udowadniać wszystkim, że potrafimy grać i wygrywać. Jak już mówiłem: musimy bawić się siatkówką i skupiać na tym, żeby wygrywać każdą kolejną akcję; żeby zdobywać punkt po punkcie. Jeżeli zaczniemy na sobie wywierać presję i twierdzić, że cała liga zależy od meczu z Będzinem, to część chłopaków może nie wytrzymać. Waszym atutem wreszcie będzie hala i doping kibiców. Po wyjazdowym listopadzie wracacie na Łazienkowską. Ostatni raz z kibicami w Warszawie widzieliśmy się ponad miesiąc temu. Najwierniejsi fani jeżdżą za nami, mimo niekorzystnych wyników. W Gdańsku i Radomiu było po pięćdziesiąt osób. Gorąco im za to dziękujemy. Cieszymy się, że po meczu z Cerrad Czarnymi mogliśmy wraz z kibicami usiąść przy stole i zjeść wspólną kolację. Wsparcie tych ludzi jest bardzo ważne, bo nasza sytuacja nie jest komfortowa. W ostatnich latach chuchano na nas i dmuchano. Teraz nie ma nas za co chwalić i głaskać po główkach, a Klub Kibica i tak jest z nami. Mam nadzieję, że odwdzięczymy mu się za wszystko dobrą postawą i jeszcze lepszym wynikiem w meczu przeciwko MKS-owi Będzin. Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia. Dziękuję i zapraszam wszystkich do hali COS Torwar. Bądźcie z nami.     Rozmawiał Adrian Komorowski, www.azspw.com