ONICO JW Construction MB Motors PLUS ONICO Dworzec Online ONICO Damons Sportowa Warszawa Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie
ONICO ONICO ONICO MB Motors PLUS PLUS Port Praski FIVB Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie Polonus Damons

Łukasik: Mam nadzieję, że stworzymy zgraną ekipę

– Cieszę się, że w tym roku czekają mnie zupełnie nowe wyzwania. Myślę, że cele będą bardzo wysokie i zrobię wszystko, żeby im sprostać – powiedział w pierwszej oficjalnej rozmowie nowy przyjmujący ONICO Warszawa, Piotr Łukasik.  Katarzyna Owczarek: Witamy w ONICO Warszawa! Sezon PlusLigi rozpocznie się dopiero za kilka miesięcy, jednak czujesz już może pierwszy dreszczyk emocji na myśl o wyzwaniach w nowym klubie? Piotr Łukasik: Bardzo się cieszę, że dołączę do warszawskiej ekipy. Liczę, że będzie to dobre miejsce do mojego indywidualnego rozwoju, ale przede wszystkim mam nadzieję, że stworzymy zgraną ekipę, która będzie walczyć o najwyższe cele. Najważniejsze jest to, żebyśmy swoją grą cieszyli kibiców i samych siebie. Nie mogę się już doczekać nowego sezonu. Co było głównym powodem, dla którego zdecydowałeś się dołączyć do stołecznej drużyny?  Bardzo duży wpływ na moją decyzję miał rewelacyjny trener ONICO Warszawa, Stephane Antiga. Kilka lat temu, kiedy grał jeszcze na parkietach PlusLigi, bardzo imponował mi swoją grą i myślę, że nie tylko ja byłem pod wrażeniem jego siatkarskich umiejętności. Antiga był wzorem dla młodych siatkarzy, miał niesamowite wyszkolenie techniczne, słynął ze znakomitego przyjęcia. Ty również grasz na pozycji przyjmującego, jednak Twój styl gry różni się od tego, z którego słynął trener Antiga. Myślisz, że pod jego okiem będziesz w stanie wzbogacić swoją grę? To prawda, jestem na tej samej pozycji, ale mam trochę inną charakterystykę gry, niż niegdyś trener Antiga. Liczę jednak, że jego umiejętności i doświadczenie pomogą mi stać się bardziej uniwersalnym zawodnikiem. Tego bardzo bym sobie życzył, ponieważ chciałbym rozwinąć szczególnie elementy defensywy – przyjęcie i obronę. W tych elementach będę szukał poprawy i jestem przekonany, że uda mi się to osiągnąć. Nowy sezon, nowy klub, nowe wyzwania. W tym roku celem dla Twojego klubu było utrzymanie się w lidze, jednak planu nie udało się zrealizować.  To będą dla mnie zupełnie nowe wyzwania. W tym roku grałem w BBTS-ie Bielsko-Biała, w którym stworzyliśmy naprawdę fajną ekipę. Niestety, nasz wynik pozostawia wiele do życzenia. Spadliśmy z ligi i dla wszystkich osób tworzących ten klub jest to bardzo przykre. Osobiście uważam, że nie byliśmy drużyną, która powinna odpaść z ligi, ale niestety nie udowodniliśmy tego na boisku. Pochodzisz ze Starych Jabłonek, czyli mekki siatkówki plażowej w Polsce. W tym roku, tak jak w poprzednich latach, lato spędzisz głównie na turniejach plażówki? Na pewno nie w takim wymiarze, jak w poprzednim sezonie. W ubiegłym roku podszedłem do tego bardzo profesjonalnie, w to lato będzie to dla mnie tylko zabawa. Zależy mi na zadbaniu o zdrowie, ponieważ chciałbym uniknąć jakichkolwiek kontuzji w nadchodzącym sezonie PlusLigi. Rok temu cały czerwiec i lipiec spędziłem na piachu, a prosto z turnieju siatkówki plażowej pojechałem na przygotowania do Bielska. Czułem się trochę przeciążony, a tego w tym sezonie chcę uniknąć. Uwielbiam odbijać na piachu i na pewno będę to robił, jednak w zupełnie innym wymiarze. Mój partner z poprzedniego sezonu stworzył już nowy duet. Nie chciałem go ograniczać, bo wiedziałem, że tym razem nie będę mógł dać z siebie stu procent. A co dała Ci gra w siatkówkę plażową? Większą uniwersalność na boisku?  Myślę, że przede wszystkim ogólną koordynację. Jestem, kolokwialnie mówiąc, dużym, ciężkim gościem. Poruszanie się w odpowiednim czasie i w odpowiednie miejsce nie jest najłatwiejsze. Siatkówka plażowa ma to do siebie, że trzeba być cały czas aktywnym i wykonywać dosłownie wszystkie elementy siatkarskie, co procentuje potem w klasycznych rozgrywkach siatkarskich. Stare Jabłonki, Olsztyn, Bielsko-Biała – to nie są zbyt duże miasta. Cieszysz się na myśl o przeprowadzce do stolicy? Nigdy nie mieszkałem w tak dużym mieście, więc razem z moją dziewczyną mamy trochę obaw. Rozmawiałem jednak z kilkoma siatkarzami, którzy od razu powiedzieli, że wszystkie stereotypy na temat Warszawy zupełnie mijają się z prawdą. Nie wiemy czego się spodziewać, na pewno będziemy musieli nauczyć się funkcjonować w tak dużym mieście, jednak mam nadzieję, że szybko zaadaptujemy się w nowym miejscu. Pytałeś przyszłych kolegów o jakieś cenne rady na temat życia w Warszawie? Niedawno byłem na Akademickich Mistrzostwach Województwa Opolskiego, podczas których spotkałem byłych już zawodników ONICO – Janka Firleja i Jędrzeja Gruszczyńskiego. Trochę sobie porozmawialiśmy – opowiedzieli mi o współpracy z trenerem i drużyną, powiedzieli też, gdzie najlepiej szukać mieszkania. Na każdy temat wypowiadali się bardzo pozytywnie, więc ta rozmowa jeszcze bardziej przekonała mnie, że to był właściwy wybór. fot. PressFocus