Media: Pogrom na Torwarze

- Gdyby to był boks, to sędzia najdalej w drugim secie przerwałby pojedynek. Przewaga Onico była gigantyczna w każdej partii - czytamy w prasie po meczu ONICO - Trefl. POLSKA The Times: TREFL ROZBITY. WALEC ANTIGI JEDZIE DALEJ Napisać, że Onico zmiażdżyło zespół gości, prowadzony także przez byłego selekcjonera reprezentacji Polski Andreę Anastasiego, to nic nie napisać. Mecz wyglądał jak starcie seniorów z juniorami. W każdym elemencie gospodarze byli lepsi. Aż 15 punktów zdobyli blokiem. – Zagraliśmy imponująco w przyjęciu i w bloku, jeszcze lepiej możemy spisywać się w kontrze. Do tego ani na moment nie straciliśmy koncentracji – podkreślał Antiga. Gazeta Wyborcza: Klęska w stolicy Gdyby to był boks, to sędzia najdalej w drugim secie przerwałby pojedynek. Przewaga Onico była gigantyczna w każdej partii. Trefl chwiał się na nogach, a jego zawodnicy wyglądali tak, jakby tylko czekali na koniec spotkania. Mecz był zapowiadany jako jeden z hitów tej kolejki, ale jego przebieg zupełnie na to nie wskazywał. Gospodarze byli lepsi w każdym aspekcie. Fakt: Jestem tu po to, by zdobywać trofea Macedończyk tłumaczy też, że nieprzypadkowo przed tym sezonem wybrał ofertę stołecznej drużyny. – Jestem tu po to, by zdobywać trofea. Nie interesuje mnie gra o szóste czy siódme miejsce. W lidze zajmujemy trzecią pozycję, nasza przewaga rośnie. Z przodu są ZAKSA i Skra, ale kto powiedział, że nie możemy ich pokonać? Niebawem w półfinale Pucharu Polski zmierzymy się ze Skrą i być może znów zaskoczymy wiele osób – wyjaśnia Giorgiew. przegladsportowy.pl: Taki rewanż smakuje najlepiej. Koncert ONICO na Torwarze Gospodarze grali tak, że Antiga co chwilę bił im brawo i ani razu nie zdecydował się na wzięcie czasu. Nawet w drugim secie, gdy goście zdobyli trzy punkty z rzędu, francuski szkoleniowiec tylko motywował swoich zawodników. I po chwili przyjmujący ONICO Wojciech Włodarczyk, wybrany MVP spotkania, efektownie zaatakował w czwarty metr boiska. Zawodnicy Andrei Anastasiego tylko spojrzeli na siebie z niedowierzaniem. Damian Schulz, atakujący Trefla, już na początku meczu nie potrafił skończyć żadnej akcji i szybko został zmieniony. Dostał przy okazji potężną burę od włoskiego szkoleniowca. Po meczu nie chciał rozmawiać. – Musimy? Uważam, że zagraliśmy katastrofalnie, jest mi wstyd – powiedział tylko. polsatsport.pl: Pogrom na Torwarze! Antiga lepszy od Anastasiego Dziesięciominutowa przerwa nie przyczyniła się do odrodzenia ekipy z Gdańska. Skuteczna gra blokiem dała stołecznym siatkarzom przewagę na początku seta (4:1), później dobra gra Włodarczyka, Gjorgiewa i Kwolka pozwalała utrzymywać dystans (8:5, 11:8, 15:10). W końcówce nie było wielkich emocji. Autowa zagrywka gości przyniosła ekipie ONICO piłkę meczową (24:18), którą wykorzystali za pierwszym podejściem, kończąc spotkanie skutecznym blokiem. wp.pl: ONICO - Trefl: blamaż gdańszczan w Warszawie Dziesięciominutowa przerwa w żaden sposób nie wybiła ONICO Warszawa z właściwego rytmu. Gospodarze chcieli postawić kropkę nad "i" już w 3. części starcia, a trudni do zatrzymania dla przeciwników byli Wojciech Włodarczyk i Jan Nowakowski (13:8). Goście nie byli w stanie odwrócić losów tych zawodów i polegli 18:25, a w całym meczu 0:3. wp.pl: Guillaume Samica: Przyszła kolej na mnie, żebym dał coś ekstra drużynie Poprzedni mecz, ćwierćfinał Pucharu Polski, miał dla Guillaume'a Samiki duże znaczenie z tego względu, że po raz pierwszy w tym sezonie miał okazję wejść na dłużej na boisko i znacząco pomóc drużynie. Pojawił się na placu gry w trzecim secie i dołożył do dorobku 8 punktów, wykazując się dużą skutecznością zarówno w ataku, jak i w defensywie. - To ważne także dla mojej psychiki, ponieważ zawsze byłem ważnym zawodnikiem w drużynie i dużo grałem. Teraz moją rolą jest pomóc drużynie, wejść na boisko, kiedy są kłopoty, albo kiedy idzie dobrze, żeby dać odpocząć któremuś z zawodników. W tym spotkaniu przyszła kolej na mnie, żebym dał coś ekstra drużynie i cieszę się, że udało mi się to zrobić. Cieszę się również, że trener mi zaufał - wyznał siatkarz ONICO. czassiatkowki.pl: Damian Wojtaszek: „Ciężkie treningi popłacają” Dla siatkarzy ONICO Warszawa sobotni pojedynek był trzecim rozegranym w ciągu tygodnia. Warto podkreślić, że dwa wcześniejsze mecze były dla podopiecznych trenera Stephane’a Antigi dosyć wymagające – oba zakończyły się dopiero po tie-breaku. „Te dwa mecze, w których graliśmy tie-breaka, to nie była nasza gra. Taka nasza gra, którą naprawdę prezentujemy, wyszła dzisiaj. Cieszyliśmy się, zagraliśmy bardzo fajnie w przyjęciu i w ataku, zagrywka super funkcjonowała z blokiem, więc to jest nasza gra, bo po każdym zawodniku widać było radość w oczach i chęć wygrania. Wydaje mi się, że w poprzednich spotkaniach nie było tego aż tak widać” – dodał libero warszawskiego zespołu. siatka.org: Bartosz Kwolek: Czekaliśmy na cięższy mecz Apetyt rośnie w miarę jedzenia, co sprawia, że siatkarze Onico są już myślami przy turnieju finałowym Pucharu Polski, którzy pod koniec stycznia zostanie rozegrany we Wrocławiu. – To budujące, że przed Pucharem Polski, który jest naszym celem na najbliższe tygodnie, forma zwyżkuje. Mam nadzieję, że w te dwa dni przede wszystkim pokażemy, że potrafimy grać. Jeśli zaprezentujemy się dobrze, będę z nas zadowolony bez względu na to, czy zdobędziemy medal, czy zajmiemy czwarte miejsce – zapowiedział Bartosz Kwolek. polski-sport.pl: ONICO Warszawa dalej na fali! Warszawianie rozpoczęli mecz od skutecznego bloku na Arturze Szalpuku (1:0). Dopiero błąd na zagrywce Bartosza Kwolka dał przyjezdnym pierwszy punkt (3:1). Przy stanie 5:1 o czas poprosił szkoleniowiec gdańszczan, Andrea Anastasi. Interwencja niewiele zdziałała, goście cały czas pozostawali w tyle (9:3). Trener Anastasi postanowił wprowadzić zmianę – w miejsce Damiana Schulza pojawił się Bradley Gunter. Miejscowi grali jak z nut i nie pozwalali rywalom zmniejszyć strat (13:6). Fot. Jacek Wójcikowski