Memoriał Gołasia: ONICO 1:3 Stocznia

W finale XIV Memoriału Arkadiusza Gołasia w Swarzędzu Zalasewie ONICO Warszawa przegrało ze Stocznią Szczecin 1:3. MVP spotkania wybrany został Bartosz Kurek. Finałowe spotkanie ze Stocznią Szczecin siatkarze ONICO rozpoczęli z jedną zmianą w porównaniu do półfinałowego starcia z Aluronem Virtu - Andrzeja Wronę zastąpił Jan Nowakowski. Poza nim na parkiecie pojawili się Kwolek, Brizard, Vigrass, Araujo, Łukasik i Wojtaszek. W wyjściowym składzie rywali oglądać mogliśmy między innymi Bartosza Kurka, Mateja Kaziyskiego czy Łukasza Żygadłę. Początek był niezwykle wyrównany, ale z czasem do głosu zaczęli dochodzić szczecinianie, którzy wywalczyli trzypunktową przewagę (12:9) i zmusili trenera Antigę do pierwszego czasu na żądanie. Obie ekipy bardzo dobrze prezentowały się w bloku, stołeczni byli też groźni na zagrywce, ale to i tak było za mało na dobrze dysponowanych zawodników ze Szczecina, którzy stopniowo powiększali przewagę (20:15) i pewnie zmierzali po zwycięstwo w pierwszym secie. Po stronie ONICO na boisku pojawił się Sharone Vernon-Evans, ale losów partii nie udało się już odwrócić. Drugi set rozpoczął się od dwóch świetnych bloków kanadyjskiego duetu Evans-Vigrass i prowadzenia ONICO 4:1. Stocznia wprawdzie dość szybko odrobiła straty, ale warszawianie ponownie odskoczyli - blok Brizarda, as Vernona i było 9:5. Stocznia goniła, ONICO odjeżdżało - schemat ten powtórzył się jeszcze dwa razy, jednak w końcu ekipa Michała Gogola doprowadziła do wyrównania, a nawet wyszła na prowadzenie (17:16). Po błędzie w przyjęciu naszego zespołu rywale mieli niemal prostą drogę do zwycięstwa również w drugiej partii, ale ponownie dał o sobie znać kanadyjski blok, co doprowadziło do emocjonującej końcówki. Niestety dwa błędy stołecznych zaprzepaściły szansę na korzystny rezultat i to Stocznia prowadziła już 2:0 (25:22). ONICO musiało rzucić się do ataku i tak też się stało - piekielnie mocne zagrywki Sharone'a i "Kwolo" pozwoliły odskoczyć na 9:4 na początku trzeciego seta. Później kolejne problemy swoją zagrywką sprawiał rywalom Piotr Łukasik, blok dołożyli Kwolek z Nowakowski oraz Brizard i mieliśmy 18:10. Nie był to jednak koniec emocji, bowiem chwilę później, przy zagrywce Kaziyskiego, straciliśmy pięć punktów z rzędu. Na nasze szczęście przeciwnikom zrewanżował się Kwolek i przy jego serwisie ponownie powiększyliśmy przewagę (22:15). Tym razem stołeczni dowieźli prowadzenie do końca (25:19) i wrócili do gry w cały meczu. Początek kolejnego seta, mimo kilku problemów z komunikacją po stronie zawodników ONICO, był dużo bardziej wyrównany. Do stanu 10:10 gra toczyła się punkt za punkt, a pierwszą przewagę uzyskała Stocznia, po kontrach zakończonych punktowymi atakami Kurka i wprowadzonego Hoaga (13:10). Od tego momentu rywale nie pozwalali nam zbliżyć się nawet na jeden punkt, co gorsza powiększając swoją przewagę po zagrywce Pencheva. Przy stanie 19:15 dla Stoczni o czas poprosił Stephane Antiga i była to ostatnia szansa na odwrócenie losów rywalizacji. Niestety chwilę po przerwie zablokowany został Piotr Łukasik i strat nie udało się odrobić. Szczecinianie wygrali 25:19 i całe spotkanie 3:1. ONICO zakończyło udział w turnieju ze srebrnymi medalami. ONICO Warszawa - Stocznia Szczecin 1:3 (20:25, 22:25, 25:19, 19:25) MVP: Bartosz Kurek ONICO: Kwolek, Brizard, Vigrass, Araujo, Łukasik, Nowakowski, Wojtaszek(l) - Vernon-Evans, Wiese Trener: Stephane Antiga Stocznia: Kaziyski, Kurek, van de Voorde, Gałązka, Żygadło, Penchev, Rossard(l) - Mihułka(l), Kluth, Hoag, Tichacek Trener: Michał Gogol Fot. PressFocus