Pójść za ciosem – ONICO jedzie na Podpromie

Pójść za ciosem – ONICO jedzie na Podpromie

Po zwycięstwie w świetnym stylu z Jastrzębskim Węglem, siatkarzy ONICO Warszawa czeka kolejne wyzwanie. W hali na Podpromiu zmierzą się oni w wyjazdowym starciu z Asseco Resovią Rzeszów. Czy w meczu z kolejnym zespołem ze ścisłej czołówki również uda się osiągnąć korzystny wynik?

Sukces w hali Torwar

Chyba żaden kibic ONICO Warszawa, który w zeszłą niedzielę wybrał się do hali Torwar, nie żałował swojej decyzji. W meczu z Jastrzębskim Węglem, medalistą poprzedniego sezonu, podopieczni Stephane’a Antigi pokazali pasję, zaangażowanie i wysoką skuteczność, co zaowocowało zwycięstwem 3:0. W drugim i trzecim secie, rozstrzygniętych na przewagi, byliśmy świadkami wielkich emocji – na szczęście dwukrotnie wojnę nerwów lepiej znieśli stołeczni. Po tym meczu pochwalić należy cały zespół, choć największe wyróżnienia, w tym statuetka MVP, trafiły do Bartosza Kwolka, który serią zagrywek pomógł naszemu zespołowi odrobić straty w drugiej partii. Sam zawodnik tak podsumował niedzielne spotkanie:

Chcieliśmy po prostu wygrać i pokazać kibicom, którzy przybyli do hali, że przychodzą tu nie po to, żeby oglądać nasze porażki, ale małe niespodzianki. Tak to chyba można nazwać, bo Jastrzębski Węgiel oceniamy jako trzecią siłę PlusLigi. Myślę, że był to nasz najlepszy mecz w tym sezonie, a już na pewno najlepszy we własnej hali.

Fot. Jakub Ćmil

Sytuacja w tabeli

Wobec ścisku w środkowej strefie tabeli PlusLigi, niedzielne zwycięstwo musiało zaowocować awansem stołecznej drużyny. Po jedenastej kolejce sezonu stołeczni plasują się na szóstej pozycji, mając w dorobku 19 punktów. Asseco Resovia jest czwarta, ale ma tylko jedno „oczko” więcej, więc piątkowy mecz będzie bardzo ważny dla ligowego układu sił. Drużyna z Podkarpacia w ostatniej kolejce okazała się lepsza od Łuczniczki Bydgoszcz, pokonując zespół trenowany przez Jakuba Bednaruka 3:1.

Fot. Jacek Wójcikowski

Rewolucja po rzeszowsku

W drużynie najbliższego rywala ONICO przed sezonem doszło do wielu ruchów kadrowych. W porównaniu do zeszłych lat, w składzie „Pasów” jest nieco mniej głośnych nazwisk, ale za to więcej polskich zawodników i wyrównany zespół, w którym ciężko oddzielić graczy podstawowych od rezerwowych.

Po serii wypożyczeń (w tym także do Warszawy), na Podpromie powrócił Aleksander Śliwka. Młody przyjmujący w zeszłym sezonie otrzymał sporo szans w reprezentacji Polski i obecny sezon powinien być dla niego kolejnym krokiem w przód. Przyjęcie drużyny z Podkarpacia wzmocnił także reprezentant Finlandii, Elviss Krastins, a w kadrze zespołu pozostał reprezentant Francji, Thibault Rossard. O sile ataku rzeszowian stanowić ma w tym sezonie Jakub Jarosz, który do Polski powrócił po zagranicznym epizodzie w lidze katarskiej. W kadrze „Pasów” pozostał także kapitan – Niemiec Jochen Schöps. W drużynie Resovii znaleźli się również Łukasz Perłowski, Paweł Rusek, Michał Kędzierski, Dominik Depowski oraz środkowy Bartłomiej Lemański, który w w biało-czerwonych barwach zaczyna odgrywać coraz ważniejszą rolę.

Do zmiany doszło także na stanowisku trenera. Nowym szkoleniowcem Resovii został Włoch Roberto Serniotti. W ostatnich dwóch latach prowadził on z sukcesami niemiecki Berlin Recycling Volleys, z którym oprócz krajowych tytułów udało mu się – w zeszłym sezonie – awansować do Final Four rozgrywek Ligi Mistrzów.

Wspólne ślady i emocje na Podkarpaciu

W ostatnich dwóch latach na Podkarpaciu występował nasz libero, Damian Wojtaszek, który zdobył w tym czasie z klubem wicemistrzostwo Polski i wystąpił w finałach Ligi Mistrzów. Z kolei kilku siatkarzy naszego najbliższego rywala występowało w poprzednich latach w Warszawie, głównie na zasadzie wypożyczeń. Są to wspomniani wcześniej Śliwka i Lemański oraz Dominik Depowski i Dawid Dryja.

Fot. Jacek Prondzynski

Resovia to jeden z najbardziej utytułowanych zespołów w historii polskiej klubowej siatkówki, drużyna, która w ostatnich latach należała do ścisłego ligowego topu. Obecnie, po drobnej korekcie sposobu budowania zespołu, zaczyna coraz lepiej spisywać się w meczach PlusLigi. Naszych siatkarzy na Podkarpaciu czeka trudne zadanie, ale po tym, co pokazali w meczu z Jastrzębskim Węglem, możemy być dobrej myśli. Piątkowe spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00, a transmisję z meczu przeprowadzi Polsat Sport. Tych, którzy nie będą mogli dopingować stołecznych siatkarzy na miejscu lub przed telewizorem, zachęcamy do śledzenia relacji live oraz materiałów z Rzeszowa, które pojawią się w klubowych kanałach ONICO.

Partnerem meczu z Asseco Resovią jest dzielnica Ursus.