Politechnika ogra ZAKSĘ? „Jak nie teraz, to kiedy?”

31 stycznia w Arenie Ursynów AZS Politechnika Warszawska w meczu 22. kolejki PlusLigi podejmie ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Kibiców siatkówki znów czekają wielkie emocje.

Ostatni mecz Inżynierów w Warszawie, choć przegrany 0-3, na długo pozostanie w pamięci fanów. Podopieczni Jakuba Bednaruka w wypełnionej po brzegi hali Torwaru rywalizowali bowiem z mistrzem Polski - PGE Skrą Bełchatów. Nasz klub przygotował z tej okazji wiele atrakcji. Największą z nich była efektowna prezentacja drużyn połączona ze spektaklem świateł. - Na spotkanie z ZAKSĄ też szykujemy coś specjalnego. Dlatego do Areny Ursynó zapraszamy już na 16.30. Warto przyjść wcześniej - zapowiada Marcin Bańcerowski, wiceprezes AZS Politechniki Warszawskiej S.A.

Politechnika nie dała rady PGE Skrze. Nie sprostała również Asseco Resovii Rzeszów, z którą zmierzyła się tydzień później. - Z dwoma najlepszymi polskimi zespołami nie udało nam się zdobyć punktu. Może uda się z ZAKSĄ? - zastanawia się trener Jakub Bednaruk. - Nie myślę o tym, ile meczów i z kim przegraliśmy. Istotna jest dla mnie jedynie postawa moich zawodników. Mogę być z niej zadowolony, bo robią postępy i poprawiają wiele elementów - wyjaśnia szkoleniowiec.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle ma w swoim składzie wiele siatkarskich znakomitości, w tym dwóch mistrzów świata - Pawła Zagumnego i Pawła Zatorskiego - oraz kapitalnego holenderskiego przyjmującego - Dicka Kooy'a. Kędzierzynianie w PlusLidze nie radzą sobie jednak najlepiej. Po 21 kolejkach zajmują w tabeli dopiero 7. miejsce, a ich ekipa nękana jest kontuzjami. Inżynierowie chcą to wykorzystać i odnieść zwycięstwo. - Jak nie teraz, to kiedy? - twierdzi Jakub Bednaruk.

Mecz rozpocznie się o godz. 17.00. Poprowadzą go Maciej Kolendowski i Tomasz Flis. Komisarzem zawodów będzie Andrzej Wołkowycki, a kwalifikatorem - Władysław Pałaszewski.



Fot.: Anna Klepaczko