ONICO JW Construction MB Motors PLUS ONICO Dworzec Online ONICO Damons Sportowa Warszawa Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie
ONICO ONICO ONICO MB Motors PLUS PLUS Port Praski FIVB Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie Polonus Damons

Politechnika znów wygrywa. BBTS bez szans

AZS Politechnika Warszawska wraca na właściwe tory. W meczu siódmej kolejki PlusLigi Inżynierowie przed własną publicznością bez straty seta pokonali BBTS Bielsko-Biała.

Inżynierowie dobrze rozpoczęli mecz. Szybko wyszli na czteropunktowe prowadzenie. Rywale jednak nie poddali się i doprowadzili do remisu. Na tym nie poprzestali. Po bloku Mateusza Sacharewicza na Przemysławie Smolińskim wypracowali sobie dwupunktową przewagę. Trener Jakub Bednaruk dokonał zmiany: na boisko wprowadził Jakuba Radomskiego. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Dwudziestosiedmioletni gracz uspokoił przyjęcie i skończył kilka trudnych piłek w ataku. Dodatkowo popisał się efektownym blokiem na Bartoszu Janeczku. Po tej akcji Politechnika znów prowadziła; 17:16. Chwilę później atakującego bielszczan zatrzymał Smoliński, a Kamil Kwasowski zaatakował w siatkę. Efekt? 20:17 dla Politechniki na tablicy wyników. Stołeczni gracze poczuli się jednak zbyt pewnie i nim zdążyli się obejrzeć, przegrywali jednym punktem; 21:22. Popełnili kilka błędów z rzędu i podali rękę ekipie Krzysztofa Stelmacha. W tym momencie odpowiedzialność za wynik wziął na swoje barki Guillaume Samica. Francuski przyjmujący najpierw przechytrzył na siatce przeciwników i zdobył punkt z sytuacyjnej piłki, następnie zaś zablokował Janeczka. AZS Politechnika Warszawska miała więc piłkę setową; 24:22. Już po następnej akcji Inżynierowie mogli wznieść ręce w geście zwycięstwa. Janeczek bowiem grał fatalnie. Na czystej siatce nie trafił w boisko i zakończył pierwszą partię.

Bielszczanie nie zrazili się porażką w pierwszej części meczu i drugą rozpoczęli od mocnego uderzenia. Po kontrze w wykonaniu Kamila Kwasowskiego prowadzili 3:0. Ich zapał szybko ostudził jednak Przemysław Smoliński. Młody środkowy popisał się blokiem, a następnie zaatakował z krótkiej i doprowadził do remisu 3:3. Chwilę później w boisko nie trafił Mateusz Sacharewicz, a Paweł Zagumny zatrzymał na siatce Krzysztofa Modzelewskiego, który zastąpił Bartosza Janeczka. Po tej akcji Inżynierowie mieli dwa punkty przewagi, ale ekipa gości nie zamierzała się poddawać. Zgromadzeni w Arenie Ursynów kibice mogli więc oglądać długie i ciekawe wymiany przeplatane niewymuszonymi błędami zawodników obu drużyn. Raz na prowadzeniu byli gospodarze, a raz goście: 10:10, 13:12, 15:17, 18:18. W końcu jednak bielszczanie pogubili się. Serhiy Kapelus nie był w stanie czysto odbić piłki, a Krzysztof Modzelewski, choć miał czystą siatkę, nie trafił w boisko. Po stronie Politechniki natomiast asem serwisowym popisał się Guillaume Samica. Po zagraniu Francuza na tablicy wyników było 23:19, a już chwilę później - po ataku Bartłomieja Lemańskiego - Inżynierowie mieli piłkę setową; 24:20. Mogli od razu zakończyć partię, ale Paweł Mikołajczak na kontrze trafił wprost w ręce Kamila Kwasowskiego. W następnej akcji warszawianie również nie skończyli ataku i oddali piłkę przeciwnikom. Na siatce czujny był jednak Jakub Radomski, który zatrzymał Bartosza Janeczka. AZS Politechnika wygrała więc 25:21 i prowadziła w meczu już 2-0.

Siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej poszli za ciosem i na początku trzeciego seta trzy razy zatrzymali rywali blokiem. Świetnie radzili sobie także na kontrach. Po udanym ataku Jakuba Radomskiego na pierwszą przerwę techniczną zeszli, prowadząc 8:4. Krótka przerwa pomogła przyjezdnym, którzy raz jeszcze zaatakowali. Podjęli ryzyko w polu zagrywki, co przyniosło efekty. Na drugiej przerwie na kosmetykę parkietu przegrywali tylko dwoma oczkami, a chwilę później na tablicy wyników widniał remis; 17:17. Paweł Zagumny odpowiedzialność za wynik przerzucił na Pawła Mikołajczaka. Atakujący stołecznej ekipy wywiązał się z powierzonego mu zadania: kończył ataki i wykorzystywał kontry. Formą błysnął również Bartłomiej Lemański, który blokami pozbawił gości nadziei na dobry wynik. Zawodnicy AZS Politechniki Warszawskiej dokończyli dzieła i po nieporozumieniu na linii Bartłomiej Neroj - Dmytro Bogdan zeszli z boiska z szerokimi uśmiechami na twarzy. Wygrali 25:18 i cały mecz 3-0. - Wreszcie - powtarzali jeden po drugim. - Przełamaliśmy niemoc - twierdzili.

Statuetkę MVP z rąk komisarza meczu otrzymał rozgrywający AZS Politechniki - Paweł Zagumny.
AZS Politechnika Warszawska - BBTS Bielsko-Biała3-0 (25:22, 25:21, 25:18) 

Skład Politechniki: Paweł Zagumny, Michał Filip, Guillaume Samica, Paweł Halaba, Bartłomiej Lemański, Przemysław Smoliński, Maciej Olenderek (libero) oraz Paweł Mikołajczak, Jakub Radomski, Przemysław Smoliński.

Skład BBTS-u: Bartłomiej Neroj, Bartosz Janeczek, Serhiy Kapelus, Kamil Kwasowski, Mateusz Sacharewicz, Dmytro Bogdan, Daniel Lewis (libero) oraz Krzysztof Modzelewski.


Fot.: Tomasz Adamaszek