ONICO JW Construction MB Motors PLUS ONICO Dworzec Online ONICO Damons Sportowa Warszawa Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie
ONICO ONICO ONICO MB Motors PLUS PLUS Port Praski FIVB Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie Polonus Damons

Prezes Dolecka dumna ze swoich siatkarzy


Za siatkarzami AZS Politechniki Warszawskiej pierwsza runda fazy zasadniczej PlusLigi w sezonie 2014/2015. Inżynierowie prezentowali się bardzo dobrze. Z ich postawy zadowolony jest zarząd klubu. Prezes Jolanta Dolecka spotkała się z drużyną i podziękowała jej za dotychczasowe wyniki.

Po spotkaniu prezes Jolanta Dolecka była w świetnym humorze. - Bardzo lubię ten zespół - podkreśliła. - Mamy tu wiele talentów. Polska siatkówka będzie miała z nich pożytek - dodała.

Adrian Komorowski: Jak ocenia Pani występ drużyny w pierwszej rundzie fazy zasadniczej PlusLigi w sezonie 2014/2015?

Jolanta Dolecka:
Występ ten w skali szkolnej oceniam na mocną czwórkę. Choć zespół rzeczywiście zaskoczył i osiągnął zdecydowanie więcej niż zakładaliśmy, czuję mały niedosyt. Widząc potencjał tych zawodników, liczyłam, że w jednym z ostatnich meczów pokonają Cerrad Czarnych Radom. To spotkanie jednak kompletnie im nie wyszło. Dodam od razu: nie mam o to pretensji. Zbudowaliśmy naprawdę bardzo młodą i nieobliczalną drużynę. W każdym meczu zawodnicy zbierają doświadczenie. Liczę więc, że druga połówka fazy zasadniczej będzie jeszcze lepsza. Znają się już doskonale. Zgrali się z rozgrywającym i zrozumieli wzajemnie. Są bardzo ambitni i waleczni. Jestem z nich dumna!

Który z zawodników najbardziej Panią zaskoczył?


Zdecydowanie Bartłomiej Lemański. To jeszcze junior, a zagrał kilka świetnych spotkań. Patrzyłam na niego i myślałam: „gra jak stary wyjadacz”. Zapowiada się, że polska reprezentacja będzie miała kolejnego środkowego z Warszawy. Lemański ma bowiem świetne warunki fizyczne. Musi popracować nad siłą i tężyzną fizyczną, ale ma na to czas.
Bardzo wysoko oceniam też Aleksandra Śliwkę i Michała Filipa, choć to już ukształtowani zawodnicy. Mogą bez żadnych kompleksów rywalizować z najlepszymi.
Chcę podkreślić, że wskazani gracze nie błysnęliby bez kolegów z zespołu. Wszystkim dziękuję więc za świetną postawę.

A jak ocenia Pani postać szczególną: kapitana drużyny - Piotra Lipińskiego?


Jego zostawiłam sobie na deser (śmiech). Jak na razie sezon Piotra w Politechnice jest bardzo udany. Pozwolę sobie na odważne stwierdzenie: Lipiński narodził się na nowo. W gronie młodych zawodników wrócił do formy ze swoich najlepszych czasów.

W poprzednich sezonach w Warszawie odżył Marcin Nowak. Teraz – Piotr Lipiński. Przy podpisywaniu kontraktu posypała ich Pani magicznym proszkiem?


(Śmiech). O magii nie ma mowy, ale nie umiem wskazać przyczyny odradzania się w Warszawie starszych i doświadczonych siatkarzy. Może sprzyja im warszawskim klimat? Może służy atmosfera, która panuje w naszym zespole? A ta od lat jest świetna.

A może wynika to z braku presji?


Zgadzam się. U nas nie mają żadnego ciśnienia. Nikt nie mówi im: „musicie”. Przekłada się to na poziom gry. Dzięki temu zawodnik – na przykład Piotrek – podbudowuje się psychicznie i prezentuje jak za najlepszych lat.

Drużyna gra świetnie i sprawia niespodzianki. Co zaś dzieje się w klubie?


W klubie również jest dobrze. Sytuacja powoli się stabilizuje. Płacimy regularnie i będzie tak do końca sezonu. Mamy zabezpieczony budżet, a sponsorzy sumiennie wywiązują się z wynikających z umów obowiązków.
Mogę zdradzić, że wywalczone przez polską reprezentację mistrzostwo świata wpłynęło pozytywnie na zainteresowanie firm warszawską siatkówką. Myślę, że władze miasta, które są świeżo po wyborach, również zrozumieją, iż warto inwestować w sport na najwyższym poziomie.

Dziękuję za rozmowę.


Również dziękuję, a wszystkich kibiców zapraszam na mecze naszej drużyny w rundzie rewanżowej.


Rozmawiał: Adrian Komorowski, www.azspw.com.
Fot.: Krystian Redlarski.