Siódma rocznica śmierci trenera Krzysztofa Kowalczyka

Siódma rocznica śmierci trenera Krzysztofa Kowalczyka

Dziś – 10 stycznia – przypada siódma rocznica śmierci Krzysztofa Kowalczyka. Jak co roku wspominamy trenera-przyjaciela, który był nie tylko świetnym specjalistą, ale przede wszystkim wyjątkowym człowiekiem.

Krzysztof Kowalczyk odszedł od nas dokładnie rok po swoim ostatnim meczu. 10 stycznia 2009 roku prowadzeni przez niego Inżynierowie we wspaniałym stylu pokonali Jastrzębski Węgiel. Był to z pewnością jeden z najlepszych meczów w historii klubu. Ogromna zasługa w tym właśnie Kowalczyka. Trener-przyjaciel, jak nazywali go zawodnicy, zbudował w stolicy drużynę, która – mimo braku wybitnym nazwisk w składzie – była w stanie pokonać każdego. Sam natomiast nie pokonał choroby nowotworowej, ale na pewno nie można powiedzieć, że przegrał. Wręcz przeciwnie: wygrał! Bo dla nas zawsze będzie zwycięzcą…

Krzysztof Kowalczyk był nie tylko dobrym szkoleniowcem, ale i świetnym człowiekiem. Ciepły, otwarty, zawsze spokojny, bezkonfliktowy, a do tego niesamowicie pracowity i ambitny – takim go pamiętamy. I nigdy nie zapomnimy.

 

Fot.: Krystian Redlarski

Leave a Reply