Śliwka czy Gruszka? Siatkarski deser po świętach


PlusLiga nie zwalnia tempa. Kiedy kibice będą zajadać się świątecznymi smakołykami i odpoczywać w rodzinnym gronie, siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej rozegrają bardzo ważny mecz, w którym zmierzą się z BBTS-em Bielsko-Biała.


Do spotkania dojdzie w niedzielę 28 grudnia w hali Arena Ursynów. - Zachęcamy, żeby wstać od stołów i w czwarty dzień świąt wybrać się na Pileckiego - uśmiechnęła się Jolanta Dolecka, prezes AZS Politechniki Warszawskiej S.A. - Nasza drużyna i BBTS Bielsko-Biała prezentują wyrównany poziom, spodziewam się więc dużych emocji - dodała.

BBTS Bielsko-Biała po szesnastnu kolejkach PlusLigi zajmuje w tabeli jedenaste miejsce. W jego składzie jest jednak kilku bardzo dobrych zawodników. Wystarczy wspomnieć choćby o atakującym reprezentacji Argentyny José Luisie Gonzálezie, Grzegorzu Pilarzu czy Wojciechu Ferensie. W składzie BBTS-u są też doskonale znani warszawskiej publiczności Serhiy Kapelus i Bartłomiej Neroj. Najbardziej rozpoznowalny jest jednak trener tej ekipy - Piotr Gruszka.

- Piotr Gruszka jako trener dopiero raczkuje. Publiczności znany jest natomiast jako świetny zawodnik. Przypomnę tylko, że to rekordzista pod względem liczby meczów rozegranych w reprezentacji Polski - powiedziała Jolanta Dolecka. - Rywalizacja Piotra z trenerem naszego zespołu - Jakubem Bednarukiem - zapowiada się pasjonująco - stwierdziła. - BBTS ma Gruszkę, my natomiast mamy Śliwkę. Aleksandra Śliwkę - zażartowała prezes AZS Politechniki Warszawskiej S.A.

Stołecznych kibiców po świętach Bożego Narodzenia czeka więc siatkarski deser. Gruszka czy Śliwka? Kto będzie górą? Trzeba się o tym przekonać na własne oczy. Już dziś zapraszamy do Areny Ursynów.


Fot.: Tomasz Adamaszek