ONICO JW Construction MB Motors PLUS ONICO Dworzec Online ONICO Damons Sportowa Warszawa Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie
ONICO ONICO ONICO MB Motors PLUS PLUS Port Praski FIVB Global Express Robico iTaxi Tramwaje Warszawskie Polonus Damons

Zacięty mecz w Bełchatowie, górą PGE Skra...

W spotkaniu 9. kolejki PlusLigi siatkarze ONICO Warszawa przegrali w Hali Energia z PGE Skrą Bełchatów 0:3 (24:26, 22:25, 26:28). MVP spotkania wybrany został środkowy gospodarzy, Srećko Lisinac. Przed spotkaniem w Hali Energia nie brakowało kilku personalnych podtekstów - do Bełchatowa powrócili bowiem Stephane Antiga, Andrzej Wrona i Wojciech Włodarczyk, którzy w przeszłości byli zawodnikami Skry, a także Fabio Storti, który pracował tu w roli statystyka i asystenta. Wszyscy zostali gorąco powitani nie tylko przez miejscową publiczność, ale także przez kibiców z Warszawy, których pojawiło się około czterdziestu. Siatkarze ONICO rozpoczęli rywalizację w niemal tradycyjnym już zestawieniu - jedynie na pozycji środkowego, gdzie trwa obecnie największa rywalizacji, Sebastiana Wardę zastąpił Jan Nowakowski. Stołeczni podeszli do spotkania bardzo zmobilizowania i skoncentrowani, dzięki czemu od samego początku byliśmy świadkami niezwykle wyrównanej rywalizacji. Oba zespoły były skuteczne w ataku, dobrze funkcjonowały też bloki, a fani zgromadzeni w hali nie mogli narzekać na brak efektownych obron czy asów serwisowych. Pierwszy set stał na bardzo wysokim poziomie, jednak to gospodarze do stanu 19:17 utrzymywali dwupunktową przewagę. Wtedy to asem popisał się Jan Nowakowski, co tylko zwiększyło poziom emocji. Chwilę później tym samym odpowiedział Lisinac, ale ONICO nie dawało za wygraną - skuteczny blok i atak Gjorgiewa ponownie dały nam remis 23:23. Ostatecznie partia zakończyła się wynikiem 26:24 dla Skry, po tym jak skutecznie powstrzymywany był Sharone Vernon-Evans. Drugi set rozpoczął się od prowadzenia warszawian 3:0, ale między innymi dzięki skutecznej grze Lisinaca przewaga ta została bardzo szybko zniwelowana. Później w poczynania obu drużyn wkradło się więcej błędów, a wynik raz po raz zmieniał się na korzyść czy to Skry, czy ONICO. W połowie seta wiatr w żagle złapali gospodarze, którzy "odjechali" naszym siatkarzom na pięć oczek, prowadząc aż 18:13. Sytuacja poprawiła się, gdy na zagrywce pojawił się kapitan Andrzej Wrona - stołeczni zdobyli kilka punktów z rzędu i wrócili do walki o zwycięstwo. Gra punkt za punkt to było jednak za mało - bełchatowianie do końca kontrolowali boiskowe wydarzenia, wygrali drugą partię 25:22 i objęli prowadzenie 2:0. Po 10-minutowej przerwie ponownie dobrze zaczęli stołeczni - najpierw zablokowany został Wlazły, później skutecznie atakował Nowakowski i pierwsza przewaga była po stronie ONICO. Podobnie jak w secie poprzednim nie dane było nam długo się nią  nacieszyć. Na boisku w miejsce Gjorgiewa i Włodarczyka pojawili się Vernon-Evans oraz Samica, a w ekipie Skry nie do zatrzymania był Srećko Lisinac. Do stanu 13:13 mecz był niezwykle wyrównany, ale w decydujących momentach kluczowe okazywało się doświadczenie i spokój gospodarzy. Mimo trzech punktów przewagi Skry, siatkarze ONICO nie złożyli broni - doprowadzili do remisu i nie pozwalali odskoczyć nawet na dwa oczka. Po raz kolejny o losach seta zadecydować musiała gra na przewagi - niestety i tym razem szczęście było po stronie rywali, a mecz zakończył się po przypadkowym asie serwisowym Bartosza Bednorza. PGE Skra Bełchatów - ONICO Warszawa 3:0 (26:24, 25:22, 28:26) MVP: Srećko Lisinac PGE Skra: Wlazły(12), Bednorz(12), Ebadipour(4), Łomacz(1), Lisinac(17), Kłos(13), Milczarek(l), Romać(2), Czarnowski(1), Penchev, Janusz. ONICO: Kwolek(13), Brizard(2), Wrona(5), Gjorgiew(6), Włodarczyk(3), Nowakowski(9), Wojtaszek(l), Samica(1), Warda, Vernon-Evans(8).   Partnerem meczu ze Skrą była gmina Piastów. Fot. PressFocus